Kiedy mówi się o miłości, emocjach wyższych i w ogóle o czymkolwiek abstrakcyjnym, warto zacząć od definicji.
Nie będę szukał definicji naukowej, ani uniwersalnej, dla mnie miłość to: troska, dbanie o inną osobę, chęć dogłębnego jej poznania, akceptacja jej wad, zachwyt nad jej zaletami. Jestem prawie pewien, że miłość wymaga poświęceń, czasu i wzajemności, a co najmniej akceptacji ze strony kochanej osoby.
Nie twierdzę, że miłość nie może istnieć przy występowaniu zjawisk, uczuć i emocji, które zaraz opiszę, równocześnie wiem, że może się doskonale obejść bez nich.
Miłość często zabrudzona jest:
zazdrością
chęcią wyłączności
strachem przed zmianą
i co wynika dłuższego wyjaśnienia zakochaniem.
Jeśli pierwsze trzy rzeczy mogą towarzyszyć miłości, tak zakochanie prawie zawsze stoi jej na drodze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz